W czasie, gdy lokalny biegowy lud żyje maratonem w Poznaniu, tuż pod naszym nosem, w urokliwym folwarku w Wąsowie, lokalny browar wespół z najlepszym biegowym klubem w Nowym Tomyślu, postanowili zorganizować pionierską imprezę pt. Piwna Mila w łączności z popularnym Oktoberfest.
Zawody można streścić w czterech słowach: biegasz-pijesz-biegasz-pijesz. A potem pozostaje petarda 100 m do mety.
Więcej tutaj zabawy niż sportowego wyczynu, ale od czasu do czasu przyda się orzeźwiający powiew czegoś innego niż tylko to interwały czy inne drugie zakresy.
Bawiliśmy się przednio, a niektórzy byli zaskoczeni jak ciężko jest wlewać w siebie złoty trunek z upierdliwą towarzyszką zadyszką po urozmaiconej 800-metrowej pętli.
Ale dzielnie walczyliśmy i nawet udało się zapunktować! Przedstawiciel NKB-dziki Szymek wywalczył trzecie miejsce. Choć walka była ciężka, zwłaszcza na piw-stopie.
W ten sposób kolejna świecka tradycja stała się faktem.
Łączymy przyjemne z pożytecznym!
Szymon Kuraś: 7:25 min / 3. OPEN
Anna Andrzejczak: 8:43 min
Ela Dolecka: 10:20 min
Kamila Bielawa: 10:24 min
Piotr Konieczny: 10:26 min
Łukasz Andrzejczak: 10:40 min